Zastanawialiście się, jak by to było, gdyby ktoś umieścił Ciebie na malutkiej wyspie, wraz z najbliższymi przyjaciółmi i postawił warunek, że z wyspy wydostanie się tylko jedna osoba, a w całości chodzi o to, by znajomi się między sobą zabijali i w konsekwencji jeden wywalczył wolność... ?? Zadowala taka perspektywa ?
W Japonii, co roku jest losowana jedna klasa z liceum z całego Kraju. Ci pechowcy co zostają wylosowani, biorą udział w "programie" dla mas, gdzie to na określonym terenie, grupa przyjaciół ze szkolnej ławki, musi zabijać się nawzajem za cenę życia. Nie ma przebacz, wszystkie chwyty dozwolone a manga brutalnie podaje całą historię. Sam fakt, że jest przyzwolenie na taki program, budzi wątpliwości odnośnie fabuły, otóż, akcja mangi toczy się w przyszłości, ludność Japońska zmaga się z ogromnym procentem bezrobocia, w młodzieży szerzy się anarchia i brak poszanowania dla innych, rząd kierując się własnymi powódkami, wciela w życie kontrowersyjny "program" o nazwie "Battle Royal". Naciągane, ale nie o to tu chodzi.Zasady gry są proste, każdy z uczniów dostaje torbę, nikt nie wie co w niej jest, wszystko jest rozdawane losowo, wiadomo, że znajduje się w niej prowiant oraz losowa broń, może być to wszystko, od zwykłego scyzoryka do karabinu maszynowego, wszystko zależy od szczęścia. Oczywiście, po zabiciu jednego z uczestników, można zgarnąć łupy, czyli jego broń oraz prowiant.
Każdy z uczestników ma na szyjach obrożę, dzięki czemu można lokalizować jego położenie, stan zdrowia oraz można podsłuchać jego wypowiedzi, także są swoistym zabezpieczeniem, gdyż w razie jakiegoś "wyskoku" owa obroża może po prostu eksplodować. Teren na którym przychodzi się zmagać, jest podzielony na kilka stref, co jakiś czas, jedna z tych stres stanowi tzw. "miejsce zagrożenia" przebywanie w tym miejscu, powoduje automatyczną aktywację obroży i ich natychmiastowy wybuch, z czasem stref zagrożenia pojawia się więcej, wszystko w tym celu, by uczestnicy programu nie chowali się po krzakach, lecz konfrontowali się jak najczęściej między sobą. Dodatkowo, jeśli w ciągu 24h nie zginie żadna osoba, to zginą wszyscy.

Manga bazuje na powieści Japońskiego pisarza Kōshuna Takamiego, została uznana za bardzo kontrowersyjną co nie przeszkodziło jej, by ukazała się także w 15 tomikowej serii mangowej jak i nakręconych dwóch filmach fabularnych.
W historii występuje wiele postaci, większość z nich jest przybliżona odbiorcy, poznają jego historię, problemy, przeżywają z nim jego szczęśliwe jak i przykre chwile z przeszłości, poznajemy ich mentalność i charakter. W mandze mamy naprawdę wiele zróżnicowanych postaci, od prawdziwych psycholi, do osób bardzo spokojnych, pogodnie nastawionych. Dla przykładu, mamy szefa szkolnego gangu, który jest zimny na wszelkie uczucia, zabija z zimną krwią i nie dba o to, kto był przyjacielem a kto wrogiem, chowany w bogatej rodzinie, swego czasu uległ wypadkowi przez który przestał okazywać emocje, stał się bezwzględną maszyną do zabijania, z drugiej strony mamy dziewczynę, która od małej dziewczynki była gwałcona przez konkubentów jej matki, z dzieciństwa wywnioskowała założenie, że aby coś otrzymać to trzeba pierw coś oddać, przeważnie miało to związek z jej cielesnością, oddawała siebie aby zaspokoić innych pragnienia a także swoje. Wiele osób ma problemy z psychiką, są osoby aspołeczne, osoby poniżane ze względu na wygląd czy pochodzenie, osoby wychowujące się w patologicznych rodzinach, jak i snobów z rodzin bogatych - Autor świetnie potrafił przedstawić też zniszczoną psychikę dziecka, po przystąpieniu do "programu" i tego, jak musiało być świadkiem gwałtów i mordów, sama perspektywa śmierci, powodowała, że część odchodziła od zmysłów, nim tak naprawdę cokolwiek zaczęło się dziać.
Do tego trzeba dodać psychicznego organizatora całego programu, który nie ma żadnych skrupułów i zahamowań.
Manga jest zdecydowanie przeznaczona dla odbiorców dorosłych, ze względu na ogromne pokłady brutalności, erotyki jak i sama tematyka jest dla dojrzałego czytelnika.
Ze swojej strony, mogę jedynie polecić, zarówno powieść, mangę jak i film.
Dodatkowo, widzę dużo analogii do tej produkcji, także w filmie "Potępiony" - Tam jednak mamy historię skazańców na śmierć z różnych więzień, których w celu telewizyjnego show, ściągnięto na odludną wyspę, przetrwać na niej miał tylko jeden i tym samym wygrać wolność.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz